Od zera do web crawlera.

Nadeszła nowa era w edukacji.

Internet coraz bardziej pomaga nam w codziennym życiu. Pomaga nam się komunikować, organizować spotkania, dzielić się zdjęciami oraz ciekawymi informacjami. Teraz przychodzi kolej na edukację. W internecie jak grzyby po deszczu wyrastają nowe kursy internetowe. Czy mogą one pomóc nam w nauce? Jakie są plusy, a jakie minusy, gdy porównamy je z nauką w szkole lub czytaniem książek w domowym zaciszu?

W ostatnim semestrze uczestniczyłem w internetowym kursie na temat sztucznej inteligencji: https://www.ai-class.com/

Jestem nim absolutnie zachwycony! Mam wrażenie, że nauczyłem się o wiele więcej niż na wykładach ze studiów, które poruszały podobną tematykę. Dodatkowo, zajęło mi to mniej czasu i było o wiele przyjemniejsze. Na początku nie rozumiałem do końca tego fenomenu. Wykładowcy na studiach prowadzą zajęcia w ciekawy i w miarę zróżnicowany sposób i nie można powiedzieć, żeby w jakiś sposób ustępowali wiedzą, czy talentem pedagogicznym ludziom, którzy prowadzili kurs sztucznej inteligencji.

To o co chodzi?

Chodzi o formę. Czego potrzebuje ludzki mózg, aby szybko i skutecznie przyswajać wiedzę?

  • odpowiedniego tempa nauki
  • częstej symulacji w postaci pytań lub rozwiązywania problemów
  • ram czasowych
  • motywacji

Niestety tempa nauki nie da się dopasować do każdego ucznia w klasie liczącej trzydzieści osób. Niektórzy myślą, że dopasowanie tempa polega na obniżeniu go do poziomu najwolniejszych uczniów. Nic bardziej mylnego! Jeśli coś dzieje się zbyt wolno, to uczeń się nudzi i przyswaja jeszcze mniej. Kursy internetowe rozwiązują ten problem w prosty sposób: dzielą wykład na wiele krótkich filmów, w których dzieje się w miarę dużo. Jeśli uczeń się nudzi, może przewinąć odcinek. Jeśli sobie nie radzi, może obejrzeć kilka razy trudniejszy fragment i spokojnie się nad nim zastanowić.

Wykład jest najsłabszą możliwą formą przekazywania wiedzy, ponieważ nie dostarcza stymulacji. Właściwszym sposobem nauki są ćwiczenia i powtórki. Pytanie rzucone na salę w trakcie wykładu, natychmiast pobudza śpiących studentów. Pytanie uczniów w trakcie lekcji przynosi lepsze skutki niż tylko na początku. Twórcy kursów interenetowych, co kilka minut zadają pytanie, dzięki któremu można upewnić się, czy właściwie rozumiemy kolejną partię materiału.

Szkoła dostarcza czegoś, czego nie mamy ucząc się samodzielnie w domu – ram czasowych. Ramy czasowe dają nam motywację. Musimy nauczyć się na sprawdzian. Trzeba zrobić zadanie domowe. Powinienem skończyć ten projekt za dwa tygodnie. Nie każdy ma na tyle silną wolę, żeby utrzymać dobre tempo nauki bez żadnych czynników zewnętrznych. Obecnie, kursy internetowe dają nam przedział czasu na wysłuchanie lekcji i odrobienie zadań domowych. Dzięki temu, mamy pewną elastyczność. Możemy słuchać wykładów, kiedy jesteśmy wypoczęci, a nie wtedy, kiedy zbiera się grupa osób. Jednocześnie, mamy motywujące ograniczenie.

No i przechodzimy do tematu motywacji. Jakoś tak się utarło, że oceny w szkole są kojarzone negatywnie. Jak coś zrobisz dobrze, to masz piątkę, ale spróbuj się pomylić, to ja Ci to obniżę! System oceniania jest troszkę inny w kursach interentowych. Kiedy odpowiadamy na pytania w trakcie wykładów, nie musimy się martwić. Nie liczą się do końcowej oceny, więc możemy poeksperymentować. Ponadto nie ma problemu z tym, że nauczyciel pomyśli, że jesteśmy głupi, albo powie: “Gdybyś słuchał/a, to byś wiedział/a”. Zadania domowe polegają na zrobieniu zadań podobnych do tych, które rozwiązywało się w trakcie wykładów, ale tym razem właściwe rozwiązania pojawiają się dopiero pod koniec przedziału czasowego. Zbieramy punkty, a im więcej ich uzbieramy, tym lepiej.

Jest jeszcze kilka rzeczy, których nie wymieniłem. Na przykład filmiki stymulują więcej zmysłów niż książki, co również pozwala zapamiętać więcej i na dłużej.

Trochę się rozpisałem, a to po to, aby zachęcić do uczestnictwa w kursach, które sam przetestowałem:

Ostatni z powyższych linków, nie jest typowym kursem, ponieważ nie posiada ram czasowych. Można go traktować trochę, jak bibliotekę z podręcznikami.

Jeśli ktoś kliknął w powyższe linki może zobaczyć, że wszystkie te kursy mają jedną wadę. Są po angielsku. Niestety, w dzisiejszych czasach znajomość języka angielskiego trzeba uznać za coś tak niezbędnego, jak umiejętność czytania i pisania.

Advertisements

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s